Więckowski Michał Stanisław

ur. 29 października 2009 w Warszawie; zm. 29 grudnia 2004 w Warszawie

Michał Stanisław Więckowski, zwany przez dzieci Tatkiem, urodzony 29 września 1909 r. w Warszawie był trzecim dzieckiem Felicji z Zacharewiczów (1877-1952) i Jana (1875-1938) Więckowskich, bratem Zofii (1901-1989) i Janiny (1903-1993). Urodził się w dniu św. Michała Archanioła i Jego to imię otrzymał na chrzcie. Dziadek Jan i babcia Felicja byli pracownikami warszawskiego telegrafu. Z czasów I wojny światowej zachowała się fotografia z kwietnia 1915 r., przedstawiająca dziadka jako pracownika stacji telegrafu Pułkowego Sztabu Generalskiego I Korpusu Turkiestańskiego, ulokowanej w Ciechanowie. W dalszym ciągu wojny Dziadek wraz z rodziną został odkomenderowany do telegrafu w Odessie,gdzie zastała ich rewolucja bolszewicka. Według zachowanych dokumentów Dziadkowi udało się uzyskać od bolszewików odesłanie z powrotem do Warszawy, wrócił do niej wiosną 1918 r. i podjął wraz z żoną pracę w nowo powstałym Ministerstwie Poczt i Telegrafów. Dziadek, będący samoukiem z powodu otrzymania ,,wilczego biletu” w carskim gimnazjum, w latach 1924-1931 był ,współtwórcą a następnie kierownikiem Muzeum Pocztowego (obecnie Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu).

Michał został przyjęty do szkoły Wojciecha Górskiego, w której uzyskał maturę w 1928 r., o czym zawsze wspominał z dumą. Po maturze w 1929 r. rozpoczął studia geograficzne na Uniwersytecie Warszawskim. Tytuł magistra filozofii ze specjalnością geografii uzyskał w 1935 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1933 r. ukończył Szkołę Podchorążych we Włodzimierzu Wołyńskim i odbył służbę w 1 Dywizjonie Pomiarów Artyleryjskich w Toruniu Rudaku oraz w 1 Pułku Artylerii Najcięższej w Warszawie. Był z powołania nauczycielem i wychowawcą. Po ukończeniu studiów podjął pracę nauczyciela geografii w Warszawskim Gimnazjum Zgromadzenia Kupców, a równolegle w 1936 r. ukończył Studium Pedagogiczne, uzyskując państwowy dyplom nauczyciela szkół średnich.

W 1923 r. Michał wstąpił do 25 Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego powołanej przy szkole Górskiego. Tu zdobywał kolejne stopnie, od młodzika do harcmistrza. Harcerstwo było dla Ojca sposobem życia, co wyrażało się wytrwałą wiernością Przyrzeczeniu i Prawu Harcerskiemu. W latach 1928-35, z roczną przerwą na odbycie służby wojskowej, był drużynowym 25-tki, a potem wodzem starszo–harcerskiej Gromady Włóczęgów, zaś w Kręgu Utytułowanych Synów Puszczy otrzymał imię Nastroszony Kruk. Latem 1929 r. w III Jamboree w Arrowe Park, Birkenhead w Anglii, gdzie się spotkało się 55 000 skautów z 69 krajów, uczestniczyła jego 25 WD Harcerzy a także 2 WD Harcerek z drużynową Heleną Wernerówną.

Z formacją i postawą harcerską Ojca splatała się formacja i postawa chrześcijańska. Można by je rozróżniać, ale nie sposób rozłączyć. W czasie studiów geograficznych na Uniwersytecie Warszawskim należał do Katolickiej Młodzieży Narodowej, gdzie oprócz pracy społecznej i wychowawczej prowadzono rzetelne studium filozofii św. Tomasza z Akwinu. Podczas Ślubów Jasnogórskich Młodzieży Akademickiej w 1936 r. był w poczcie sztandarowym KMN. Wspominał także o organizowanych już w czasach peerelu spotkaniach przyjaciół z KMN. W 1978 r. został odznaczony Srebrnym Medalem Jubileuszu 50-lecia Duszpasterstwa Akademickiego Św. Anny.

Rodzice nasi poznali się na początku studiów geograficznych, a ich studencka i harcerską przyjaźń i współpraca przerodziła się w narzeczeństwo, ukoronowane ślubem w dniu 28 grudnia 1935 r. Ich ślub to pionierskie wydarzenie ekumeniczne. Mama, Helena Wernerówna, była wówczas ewangeliczką (zmieniła wyznanie podczas pobytu męża w oflagu). Ceremonia zaślubin w obrządku rzymsko-katolickim odbyła w kościele św. Krzyża, a bezpośrednio po tym państwo młodzi pojechali do kościoła ewangelickiego na Lesznie, gdzie otrzymali uroczyste błogosławieństwo. Równo rok później 28 grudnia 1936 r. urodziła się Zofia Joanna, dziś s. Elżbieta Franciszkanka z Lasek, a 16 maja 1939 r. Jan Wacław. A trzy miesiące później rozpoczęła się wojna.

Ojciec jako podchorąży rezerwista służył kampanii wrześniowej w 3 baterii 1 Dywizjonu Pomiarów Artyleryjskich, która ze wsi Zduny przemieszczała się poprzez Kolumnę, Szymanów, Niepokalanów, skraj Puszczy Kampinoskiej, most Kierbedzia i Wesołą, ale zawróciła z marszu z kierunku na Mińsk Mazowiecki i Garwolin do Warszawy. 3 baterię pomiarów przydzielono do zgrupowania obrony Warszawa-Zachód pod dowództwem. Gen. Zulaufa, centralę pomiarów umieszczono przy dawnej ulicy Hortensji (od 1936 Górskiego). Dzięki precyzyjnym namiarom zniszczono jednym strzałem baterię niemieckiej artylerii na Pradze. P. Po kapitulacji Warszawy 28.09.1939 r. Ojciec, jako jeniec wojenny, trafił do Oflagu IX B w Braunschweig, gdzie otrzymał znaczek rozpoznawczy 1371, a następnie do Oflag XII A Hadamar i kolejno do Oflagu II C Woldenberg (dzisiaj Dobiegniewo), gdzie zamieszkał w baraku artyleryjskim 16 B. W Woldenbergu trwała intensywna działalność kulturalna, oświatowa, samokształceniowa i formacyjna. Ojciec nauczał geografii i był członkiem Komisji Maturalnej na poziomie gimnazjalnym, wykładowcą i egzaminatorem na Wyższych Kursach Nauczycielskich, wykładowcą meteorologii na poziomie uniwersyteckim. Wraz z J. Kondrackim i J. Jurczyńskim utworzyli zarząd Koła Geografów. Prowadził też dział religijny naukowej biblioteki obozowej, uzupełniany książkami przesyłanymi przez Mamę w ściśle reglamentowanych paczkach.

W styczniu 1945 r., po kilkudniowej ewakuacji z Woldenbergu i przejściu frontowych formacji Armii Czerwonej, wrócił w grupie jeńców do nas, do Brwinowa. Mieszkając krótko w Brwinowie Ojciec pracował dorywczo w olejarni, potem na swoim przedwojennym rowerze woził w walizce naczynia fajansowe z fabryki w Pruszkowie, na sprzedaż, do zrujnowanej Warszawy. Niebawem z przepełnionego po Powstaniu Warszawskim Brwinowa przeprowadziliśmy się do Warszawy, początkowo na Dobrą do Zacharewiczów i Kunickich, a niebawem 1 listopada 1945 r. do domku fińskiego. Mama dostała pracę w Biurze Odbudowy Stolicy i dzięki temu uzyskała przydział na domek fiński na osiedlu postawionym na Polu Mokotowskim, na styku Wawelskiej i alei Niepodległości. Była to enklawa parterowych drewnianych domków wśród zieleni, do której wśród upalnego lata wchodziło się z rozgrzanego śródmieścia jak do chłodnej i wonnej oazy. Ojciec zaledwie przez rok pracował w szkole im. Konarskiego i w szkole fundacji Górskich, musiał zrezygnować z pracy nauczycielskiej; domyślam się, że tak z powodów finansowych jak i światopoglądowych (do pracy nauczycielskiej udało mu się jednak powrócić po latach jako wykładowcy i opiekunowi dyplomantów w Studium Architektury i Planowania Wsi na Politechnice Warszawskiej). Po odejściu ze szkolnictwa i trzech latach (1946-49) kierowania odtwarzaną Biblioteką Naukową w Wojskowym Instytucie Geograficznym Ojciec do końca swej działalności zawodowej pracował jako specjalista planowania przestrzennego w kolejnych urzędach: w Głównym Urzędzie Planowania Przestrzennego, w Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego, w Komitecie Urbanistyki i Architektury (później Komitet Budownictwa, Urbanistyki i Architektury) oraz w Ministerstwie Budownictwa. W latach 1964-1972 był zatrudniony w Ministerstwie Budownictwa i Przemysłu Budowlanego w Departamencie Planowania Przestrzennego. W latach 1972-1974 w Ministerstwie Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska w Departamencie Urbanistyki, a także w komisji odwoławczej ds. wywłaszczeń w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Praca Jego w instytucjach planowania przestrzennego nie była pracą urzędnika pogrążonego w papierach, lecz pracą geografa-fizjografa i planisty z częstymi wyjazdami wywiadowczymi, konsultacyjnymi i instruktażowymi w teren i szerokimi kontaktami w lokalnych placówkach planowania przestrzennego. Ze spraw, które udało im się sprytnie załatwić, wspominał o rezygnacji władz z budowy dużej przemysłowej hodowli świń na obrzeżach Puszczy Białowieskiej. Decydującym argumentem było zastrzeżenie, że duże ilości ścieków hodowlanych czyli gnojówki mogą z wodami gruntowymi przenikać do ZSRR. Inną sprawą było sadzenie drzew przy szosach nie bezpośrednio obok jezdni, tylko kilka metrów od niej za rowem, a argument był militarny: jeśli na jedno-jezdniowej szosie obsadzonej blisko drzewami utknie jeden pojazd pancerny, to zablokuje ruch całej jadącej za nim kolumny, nie mogącej go wyminąć. Jego terenowe znajomości ze środowiskiem planowania przestrzennego przenikały się ze znajomościami z PTG. Ojciec był także wykładowcą planowania przestrzennego na Politechnice Warszawskiej w latach 1964-67 i 1969-86. Jego dorobek liczy około 60. pozycji w różnych czasopismach krajowych i zagranicznych. Uczestniczył w Kongresach MUG w Sztokholmie i w Londynie. Wygłosił na temat popularyzacji geografii ponad 100 pogadanek radiowych w latach 1946-1961. Na emeryturę odszedł w 1978 r. z Ministerstwa Budownictwa. Pracując zawodowo udzielał się także społecznie. Jako członek Polskiego Towarzystwa Geograficznego (od 1935 r.) pełnił kolejno funkcje sekretarza, skarbnika i przewodniczącego Zarządu Oddziału Warszawskiego oraz członka Głównej Komisji Rewizyjnej. W Towarzystwie Urbanistów Polskich, do którego należał od 1957 roku, był inicjatorem powołania sekcji Planowania Wsi, uczestniczył też w pracach sekcji Fizjograficznej, a przez 11 lat przewodniczył Klubowi Seniora. Oba te Towarzystwa nadały mu tytuły Członka Honorowego. W pracowniczych Związkach Zawodowych wielokrotnie wybierano go na Męża Zaufania, a funkcja ta oznaczało dla niego obowiązek niesienia pomocy potrzebującym.

Przez ostatnie lata swego życia utrzymywał żywe kontakty z Towarzystwem Byłych Wychowanków Szkół Górskiego. Do książki „Wojciech Górski i Jego Szkoła” (wyd. PIW 1982) napisał zbiór wspomnień z historii szkoły (str.314-317) i 25 Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego (str. 158-164, 170-188).W 1991 r. przyznano mu godność Honorowego Członka Towarzystwa, a w 2000 r. był inicjatorem zlotu harcerstwa byłych Górszczaków, zaś dla utworzonej w Zakładzie dla Niewidomych w Laskach drużyny harcerskiej druh Michał zawsze był doradcą i przyjacielem.

Na Wieczną Wartę odszedł 29 grudnia 2004 r. Urna z prochami Michała S. Więckowskiego spoczęła na cmentarzu Zakładu w Laskach w mogile,w której we wrześniu l996 r. pochowa została Jego żona. Na grobie znajduje się okazały głaz, sprowadzony przez Wojtka z jego gospodarstwa w Skrodzkich, do którego przytwierdzone są skromne pamiątkowe tabliczki z harcerskimi lilijkami.

Biogram oprac. Jan Więckowski, red. Małgorzata Wittels

Tekst został uzupełniony o dane ze Słownika biograficznego. Geografowie polscy. Słownik biograficzny tom 3 str. 1742-1743. Wyd. lnst. Geografii i Gospodarki Przestrz. UJ. Kraków 2018, opracowane przez prof. Antoniego Jackowskiego

Bibliografia:

Przejdź do treści